Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haft krzyżykowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haft krzyżykowy. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 21 listopada 2016

Caffe Latte

Caffe Latte - zdecydowanie moja ulubiona :)
Ta kawa to moje ostatnie dzieło. Dziewiąta na dwanaście do wyhaftowania. 
Bardzo mi się podoba i cieszę się, że już zagościła na mojej kanwie. Przyjemnie się ją haftowało. Do końca już niedaleko, ale i tak do końca roku chyba się nie wyrobię :( 
A Wy lubicie? Podoba Wam się?


Zdjęcie troszkę zniekształcone, ponieważ kanwa była jeszcze naciągnięta na tamborek. W realu wszystko jest prościutko :)
Pozdrawiam i życzę Wam miłego i słonecznego dnia :)

czwartek, 17 listopada 2016

Worek szczęścia

Witajcie!
Dzisiaj będę się chwalić. Wczoraj przyszła do mnie przyjaciółka i powiedziała, że ma dla mnie "coś". To "coś" to był worek pełen różnych mulinek. Mulina jest z Czech od pewnej starszej Pani, która już nie zrobi z niej użytku. Z pewnością mi się przyda. Jest kilka projektów, które chciałabym zrobić i w których mogę kolory dobrać sama. 
Dzisiaj zabrałam się za uporządkowanie tego woreczka i okazał się on całkiem spory. I wiecie co? 90% z tego worka to mulina jeszcze nie użyta. 
A tak prezentowała się dzisiaj na moim stole...




Ułożyłam je kolorami. Niektóre kupki są całkiem spore chociaż na zdjęciu słabo to widać. 
A teraz nic tylko brać się do pracy. Szkoda, że czasu tak mało :(

Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny oraz komentarze :)

sobota, 8 października 2016

Americano

Nie piję bo nie lubię. Chyba, że z mlekiem. Americano. Ostatnio ta kawa zagościła na mojej kanwie. Dzielnie staram się skończyć haft zaczęty w zeszłym roku. Mam już nawet na niego plan po skończeniu haftowania. Zawiśnie w mojej kuchni :)


Na razie pomięty i mało estetyczny. Jeszcze cztery kawy i będzie gotowy. 
Miłego dnia Kochani :)

piątek, 9 września 2016

Mój kanał na YouTube - Pracownia Magdy

Hej Kochani!
Z ogromną przyjemnością chciałam Was zaprosić na mój kanał na YouTube - Pracownia Magdy. 
Ruszyłam kilka dni temu. Na razie umieściłam same filmiki ze scrapowania. W przyszłości z pewnością znajdą się również z decupage oraz haftowania. Będziecie mogli lepiej zobaczyć moje prace. 
Zapraszam do oglądania, komentowania, lajkowania oraz subskrybowania :)
Link poniżej :)


Miłego dnia :)

czwartek, 28 lipca 2016

Cappuccino

Na kanwie kolejna kawa. W tym tygodniu, po dość długiej przerwie udało mi się skończyć haftowanie cappuccino. I tym sposobem siedem kaw na dwanaście skończone. Przyznam, że akurat cappuccino haftowało mi się bardzo przyjemnie. I nawet konturowanie nie było takie złe :)
Zdjęcia zrobione są na tamborku, dlatego nie widać równego kwadratu tylko troszkę zdeformowany. 





Dziękuję za odwiedziny i witam nowych obserwatorów :)
Przypominam również o candy. Jeśli jest wśród Was ktoś chętny to zapraszam do zabawy :)

środa, 18 maja 2016

Espresso

Witajcie!
Z tym postem miałam przyjść do Was dużo wcześniej, ale życie jak to życie ma swoje plany. I tak oto dopiero dzisiaj pokazuję co ostatnio działo się u mnie krzyżykowo.
Po skończonej metryczce postanowiłam wrócić do kaw, które zaczęłam w zeszłym roku. Miałam do tej pory wyhaftowanych pięć kaw. Teraz przyszła kolej na szóstą - espresso. 
Osobiście samego espresso nie preferuję, bardziej mleczne kawy na bazie espresso. Ale na kanwie jak najbardziej mi nie przeszkadza. Wręcz jest obowiązkowa jego obeność wśród innych kaw :)


A tak prezentuje się w obecności koleżanek :)


Połowa już za mną.  Teraz pora na kolejną kawę. A Was zapraszam z kubkiem kawy na następny wpis :) Do zobaczenia :)

poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Kącik mojego synka

Obrazek dla Franka w końcu doczekał się oprawienia. Nasz syn póki jest malutki śpi z nami w sypialni, ma swój kącik. I właśnie tam powiesiłam jego metryczkę. 


Zdjęcie trochę kiepskie, bo robione pod kątem i przy sztucznym oświetleniu. 
Przy okazji chciałam Wam pokazać kącik mojego synka. Robię to dlatego, że trzeba popierać rękodzieło. A nad swoim łóżeczkiem ma oprócz metryczki filcowe literki :) Wykonała je moja znajoma, która tworzy piękne rzeczy właśnie z filcu.


Mam nadzieję, że w takim miejscu Franuś ma kolorowe sny :)

wtorek, 29 marca 2016

Metryczka z błędem

Ostatnio pisałam Wam, że popełniłam w metryczce błąd. Otóż lubię jak napisy oraz wszystkie liczby są centralnie na środku metryczki (w sumie to każda moja mteryczka tak wygląda). I haftując dla synka oczywiście też miało tak być. I nie mam pojecia jak to się stało, ale napis wyszedł mi przesunięty w prawo. Chyba nie policzyłam literki "k" (chociaż liczyłam trzy raz). Może to ze zmęczenia, bo zaczynałam napis wieczorem. W każdym razie wyszło tak:


Zerknęłam, zdenerwowałam się i robótkę odłożyłam. No ale minęły dwa dni i pomyślałam, że jak zaczęłam to i skończę. A pruć nie będę bo nie lubię i nie mam czasu.
Nie wiem czy dobrze to rozwiązałam ale wymyśliłam, że datę urodzenia zrobię z boku i jakoś tą nierówność zatuszuję. Dzisiaj rano ukończyłam i wygląda to tak;


Trochę nie jest to tak jak chciałam. Ale może chciałam za bardzo, bo to dla mojego synka, i dlatego nie wyszło. 
No tak już zostanie. Teraz tylko wyprać, wyprasować i oprawić.
A Wy co sądzicie o takim rozwiązaniu? Każdą opinię chętnie przeczytam :)

poniedziałek, 14 marca 2016

Moje małe miejsce pracy

Witam Was w nowym tygodniu. Poniedziałek zaczął się słonecznie, więc i ja mam więcej energii. 
Ostatnio obiecałam Wam, że pokażę moje miejsce pracy, czytaj wytchnienia ;) 
Właściwie nie jest to dla mnie łatwy temat, ponieważ wszystkie moje skarby rozłożone są w czterech miejscach w domu. Już od jakiegoś czasu noszę się z zamiarem ułożenia wszystkiego jakoś logicznie i posegregowania moich skarbów tematycznie - haft, szycie, druty i decupage. Ale jakoś czasu ostatnio mało i nie ma kiedy. 
Dzisiaj pokażę Wam jak wygląda to na chwilę obecną.
Otórz... moje rzeczy do haftowania trzymam w szafce. 


Tutaj mam kanwy, pozostałe muliny, zestawy do haftowania oraz gazety. Ale... nie tylko. Znajdziecie tu rówież coś z szycia. Mam książki, wykroje oraz kilkanaście numerów gazet szyciowych. 
A tak wygląda miejsce gdzie zasiadam z igłą i nitką w ręku.


Moje miejsce na narożniku :) Jak widzicie zawsze pod ręką mam TUSAL-owy słoik. A całą resztę rozkładam na podkładce do laptopa. Taki stoliczek bardzo ułatwia mi pracę. A obok narożnika koszyk, w którym trzymam...


... aktualne robótki, projekty do najbliższego wyhaftowania. Ostatnio zagościły tam również druty i włóczki. Ale to stan przejściowy, ponieważ dostaną one swój własny koszyk. 
I tak to właśnie wygląda. A może Wy macie jakieś ciekawe pomysły na uporządkowanie swoich rzeczy do robótek? Chętnie się dowiem jak Wy przechowujecie swoje skarby :)
Miłego tygodnia :)

piątek, 5 lutego 2016

TUSAL-owy słoik

Wiajcie Kochane :) Ostatnio marnie u mnie z krzyżykami i z blogowaniem. Nie będę opowiadać czym jestem zajęta bo lista byłaby długa...
Dzisiaj mam akurat wolny dzień, mąż w pracy, dzidziuś śpi więc postanowiłam to wykorzystać. Na pewno dzisiaj tamborek wpadnie w moje ręce :)
A tymczasem chciałam Wam pokazać mój słoik. Miałam z tym zaczekać do kolejnej odsłony w lutym, ale w związku z tym, że tak dawno nie pisałam będę się chwalić dzisiaj. 


Tak wygląda nakrycie mojego słoiczka. Nakrętkę postnowiłam ozdobić techniką decupage. Po prostu zamalowałam białą farbą i nakleiłam serwetkę. Niestety nie jestem do końca zadowolona. Do wykończenia pierwszy raz użyłam środka ze sklepu budowlanego i chyba nie do końca się nadawał. Przez to bardzo brzydko wyszły mi brzegi nakrętki. Cóż... ćwiczenie czyni mistrza więc się nie poddaję.
A teraz słoik w pełnej odsłonie.


Napis wyhaftowałam. A brzegi ozdobiłam koronkową wstążeczką. 
Wzór nożyczek to projekt Veronique Enginger. Natomiast alfabet ściągnęłam z Pinteresta. W całym hafcie kolory dobierałam sama. Haftowałam głównie muliną Ariadna. Jedynie do nożyczek wykorzystałam pozostałości z muliny bliżej nie określonej firmy. Były to resztki po hafcie z gotowego zestawu. 
A tak słoik prezentuje się z każdej strony.





Co sądzicie o tym słoiku? Chętnie przeczytam każdą opinię.
Tyczasem miłego weekendu :)

wtorek, 26 stycznia 2016

Uchylam rąbek tajemnicy...

Witajcie!
Krzyżykowo u mnie niestety ostatnio marnie... Musiałam zająć się pracą i mój czas na wyszywanie drastycznie się skurczył. 
Cały czas siedzę nad metryczką dla synka. Żadnych nowych haftów na razie nie zaczynam. Poza jednym... malutkim... na TUSAL-owy słoik :) W całości pokażę go w lutym, kiedy wszystkie będziemy prezentować słoiki. A dzisiaj uchylam tylką rąbek tego co się znajdzie na moim słoiku. Malutki, przyjemny hafcik :)


Trochę danych:
kanwa: Aida 14 ct
mulina: Ariadna, kolory dobierałam sama
autor wzoru: Veronique Enginger
pochodzenie wzoru: Pinterest

Witam kolejnych obserwatorów :) Jest mi niezmiernie miło Was gościć :)
Pozdrawiam i życzę wszystkim udanego wtorku.

wtorek, 29 grudnia 2015

Metryczka dla Natanka

Obeicałam ostatnio - więc piszę :) Dzisiaj chciałam Wam pokazać metryczkę, która trafiła do Natanka. Skończyłam ją już jakiś czas temu, ale jakoś nie po drodze było jej na bloga. 
Ostatnio prezentowała się tak:


Dziś metryczka jest już skończona i oprawiona.


I kilka zbliżeń.





Natanek to kolega mojego synka z porodówki. Nie planowałam tej metryczki na ten rok, ale jak tu odmówić małemu dżentelmenowi?:)
A Wam jak się podoba?
Pozdrawiam i dziękuję za wszystkie odwiedziny :)

poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Mocha

Dzisiaj prezentuję kolejną kawę. Tym razem jest to Mocha.


Praca wgląda na trochę rozciągniętą, ale to dlatego, że zdjęcie było robione na tamborku. A standardowo skończyłam wieczorem, więc i światło nie takie jak powinno być.
Przyznam, że z tych trzech kaw, tą robiło mi się najprzyjemniej. Kolejna jest już zaczęta :)
Przez ostatni weekend udało mi się również posegregować muliny do nowych projektów. Odwiedziłam również pasmantrię internetową a teraz czekam na materiały - w końcu ruszę z innymi wzorami. Ale o tym w kolejnym poście...
Miłego poniedziałku :)

poniedziałek, 13 lipca 2015

Moje hafciarskie plany

Dzisiaj, tak jak obieciałam w poprzednim poście, pokażę Wam co chciałabym w najbliższym czasie wyszyć. 
W pierwszj kolejności mam w planach dokończyć metryczkę dla siostrzeńca (o czym już pisałam):


Równo z tym chciałabym w końcu rozpocząć SAL Chata za miestem:


i Tęczową Różę:


Czekają na mnie również dwie metryczki. Pierwsza dla koleżanki, która ma rodzić już lada moment. Wybrałam dla niej taki wzór:


Buciki będą w kolorze niebieskim, bo urodzi się chłopczyk :)
I kolejna metryczka będzie dla mojego synka, który ma się urodzić w październiku :) Dla niego wybrałam taki obrazeczek:


Poza tym mam już zakupione mulinki do obazka z kawkami. Większość z Was mogła go już widzieć, lub wyszywać w SAL-u kawowym:


I na chwilę obecną, to by było tyle. Nie planuję zbyt wiele, ponieważ nie wiem jak będzie wyglądało moje haftowanie po urodzeniu dzieciaczka. A teraz korzystam, póki mogę :) 

czwartek, 25 czerwca 2015

Kiepski wzór

Kochani dzisiaj chciałam Wam pokazać bardzo kiespki wzór jaki wyszyłam w zeszłym roku. Obrazek miał być prezentem dla drugiego siostrzeńca. Na obrazku w komputerze wyglądał bardzo ładnie. Z chęcią wzięłam się do haftowania. Ale już po jakimś czasie coś mi nie pasowało. Trzy razy sprawdzałam, czy dobrze dobrałam kolory muliny. Nie było mowy o żadnym błędzie. Postanowiłam się nie poddawać i wyszyć obrazek do końca. Niestety efekt był bardzo niezadowalający. Źle dopasowane kolory mulin (przez tworzącego wzór) zniszczyły cały obrazek. Okazało się, że jest bardzo rozmazany i na prezent raczej się nie nadaje. 
Takie były efekty mojej pracy...



Poirytowana wrzuciałam obrazek na dno szafy - bez prania i prasowania. 
Dla porównania obrazk jaki miałam na komputerze...


I co o nim sądzicie?

sobota, 20 czerwca 2015

Ptaszki dwa

Przeglądając ostatnio zdjęcia w telefonie natknęłam się na obrazek, który wyhaftowałam w zeszłym roku. Był to zestaw kupiony w jednym z marketów. Mulina niewiadomego pochodzenia. Widziałam go już wcześniej ale się nie zdecydowałam. Ale kiedy ów zestaw pojawił się na wyprzedaży za 9,90 zł nie zastanawiałam się ani chwili. I teraz uważam, że była to dobra decyzja :)



A tak się ptaszki prezentują po wyprasowaniu.


Ten gotowy zestaw oceniam bardzo dobrze. Plusem jest to, że zostało sporo muliny. Na pewno wykorzystam ją do mniejszych hafcików. 
Haft bez ramki, czeka na swoje przeznaczenie :)

niedziela, 7 czerwca 2015

Szara dama

Bardzo lubię haftować kolosy. Ale jako odskocznie od dużych haftów lubię proste wzory, które w miarę szybko się robi. Tak było właśnie z dzisiejszym obrazkiem. Na tamborku miałam zupełnie inną pracę. Ale się rozchorowałam i musiałam tydzień leżeć w łóżku. Stwierdziłam, że zmiana nitki co chwilkę jest w pozycji "łóżkowej" trochę niewygodna. Dlatego zmianiłam haft na prostszy, haftowany dwoma kolorami. 


Niestety zdjęcie nie oddaje tego jakich mulin użyłam. Haftowałam szarą nicią. Akcentem na obrazku jest zielone oko dziewczyny, oraz kamień w kolczyku. 
Kolejny haft trafił do szuflady. Nie mam na razie na niego pomysłu. Może przy jakiejś okazji oprawię go i dam w prezencie?

Jeżeli odwiedzaci mój blog (a wiem, że tak jest) to zachęcam do pozostawienia komentarza. Wszelkie uwagi będą mile widziane. Może dzięki Wam będę mogła ulepszyć coś na blogu. Ale przede wszystkim będzie to dla mnie najlepszy dowód na to, żeby dalej robić to co robię :) 
Miłej niedzieli Wszystkim :)

czwartek, 4 czerwca 2015

Metryczka dla Wiktora

Kolejny raz prezentuję metryczkę. Tym razem prezent dla Wiktora. Haftowałam ją już kilka lat temu. Była to druga metryczka w moim życiu. A jako że haft rozpoczęłam właśnie od metryczek, to teraz mam co pokazać :) Haftowałam oczywiście muliną DMC (wiadomo - większa ilość kolorów).


Haft kolejny raz był bez oprawy na życzenie zamawiającej. Muszę przyznać, że wykonując ten haft, kolejny raz haftowałam w brązach i beżach. Byłam już tym trochę znudzna, bo pragnęłam używać wielu innych, żywszych kolorów. Ale po zakończeniu jestem zadowolona z efektu. Podoba się?

niedziela, 24 maja 2015

Dziewczyna z kwiatkiem

W dzisiejszym poście pokażę Wam obraz dziewczyny z kwiatkiem we włosach. Obraz ten haftowałam jednym kolorem nici DMC. Przyznam, że to moje ulubione nici :) i większość haftow wykonywałam właśnie nimi. Praca była bardzo przyjemna i haftowało się dość szybko. 


Obrazek doczekał się ramki. I prezentuje się następująco...


A później doczekał się jeszcze kogoś, kto zechciał go kupić. 
Podoba się?

piątek, 22 maja 2015

Prezent dla Kacperka

Moja przygoda z haftem zaczęła się właśnie od metryczek. Znajoma z pracy zaraziła mnie tak bardzo tym zajęciem, że sama postanowiłam robić takie cuda jak ona. Pierwszy obrazek jaki wyhaftowałam pokażę w kolejnych postach. Dzisiaj natomiast prezentuje obrazek wykonany dla Kacperka. Poprosiła mnie o niego koleżanka. Ten haft, tak jak pokazany w poprzednim poście, również jest bez ramki. Ale to już na życzenie zamawiającej. 


Jakość zdjęcia nie jest najlepsza, ponieważ robiłam je telefonem i to na dodatek wieczorem przy złym świetle.