Pokazywanie postów oznaczonych etykietą metryczka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą metryczka. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 29 marca 2016

Metryczka z błędem

Ostatnio pisałam Wam, że popełniłam w metryczce błąd. Otóż lubię jak napisy oraz wszystkie liczby są centralnie na środku metryczki (w sumie to każda moja mteryczka tak wygląda). I haftując dla synka oczywiście też miało tak być. I nie mam pojecia jak to się stało, ale napis wyszedł mi przesunięty w prawo. Chyba nie policzyłam literki "k" (chociaż liczyłam trzy raz). Może to ze zmęczenia, bo zaczynałam napis wieczorem. W każdym razie wyszło tak:


Zerknęłam, zdenerwowałam się i robótkę odłożyłam. No ale minęły dwa dni i pomyślałam, że jak zaczęłam to i skończę. A pruć nie będę bo nie lubię i nie mam czasu.
Nie wiem czy dobrze to rozwiązałam ale wymyśliłam, że datę urodzenia zrobię z boku i jakoś tą nierówność zatuszuję. Dzisiaj rano ukończyłam i wygląda to tak;


Trochę nie jest to tak jak chciałam. Ale może chciałam za bardzo, bo to dla mojego synka, i dlatego nie wyszło. 
No tak już zostanie. Teraz tylko wyprać, wyprasować i oprawić.
A Wy co sądzicie o takim rozwiązaniu? Każdą opinię chętnie przeczytam :)

czwartek, 11 lutego 2016

Kolejne krzyżyki

Dzisiaj będzie króciutko. Chciałam Wam pokazać kolejne krzyżyki, które powstały na mojej metryczce. Jeszcze troszkę i będzie gotowa. 


Miłego wieczoru i zarazem całego weekedu :)

środa, 20 stycznia 2016

Metryczka dla synka

Ostatnio natłok zajęć i obowiązków bardzo ogranicza mi możliwość haftowania i pisania. A Wasze blogi oglądam na telefonie w drodze do pracy. Mam nadzieję, że już niedługo wszystko się uspokoi. 
Dzisiaj chciałam Wam pokazać co udało mi się wyhaftować od początku roku. Nie jest tego dużo, ale cieszy mnie każdy krzyżyk. 
Tym razem powstaje metryczka dla mojego synka. I szczerze mówiąc mam nadzieję, że na jakiś czas jest to ostatnia metryczka. Chciałabym wziąć się za inne projekty. 
Jeśli śledzicie mojego bloga to pamiętacie pewnie, że jeszcze będąc w ciąży pokazywałam Wam co chcę dla Franka wyhaftować. Miałam zdążyć do końca roku... nie udało się. Ale teraz konsekwentnie realizuję swoje plany. 
Na dzień dzisiejszy metryczka prezentuje się następująco...


Haftuję na Aidzie 14 ct dwoma nitkami muliny DMC. 

Dziękuję za Wasze odwiedziny i komentarze :) Miłego dnia :)

wtorek, 29 grudnia 2015

Metryczka dla Natanka

Obeicałam ostatnio - więc piszę :) Dzisiaj chciałam Wam pokazać metryczkę, która trafiła do Natanka. Skończyłam ją już jakiś czas temu, ale jakoś nie po drodze było jej na bloga. 
Ostatnio prezentowała się tak:


Dziś metryczka jest już skończona i oprawiona.


I kilka zbliżeń.





Natanek to kolega mojego synka z porodówki. Nie planowałam tej metryczki na ten rok, ale jak tu odmówić małemu dżentelmenowi?:)
A Wam jak się podoba?
Pozdrawiam i dziękuję za wszystkie odwiedziny :)

poniedziałek, 9 listopada 2015

Metryczka z misiami

Przyznam szczerze, że już mam trochę dosyć, na chwilę obecną, haftowania metryczek. Myślami jestem już przy Tęczowej Róży i Domku za miastem. A o innych pięknych haftach to już nawet nie wspomnę. 
Aktualnie mam jeszcze dwie metryczki do zrobienia, w tym jedną dla mojego synka. Ale tę zrobię jako ostatnią. Teraz na tamborku mam metryczkę z misiami dla małego Natanka. Dzisiaj pokażę Wam co udało mi się do tej pory wyhaftować.


Haftuję głównie wieczorami, kiedy moje dziecię już śpi, dlatego przybywa mi tego misia po troszku. 
I niestety kolejny raz muszę wyszywać w beżach i brązach cały obrazek. A ja tak lubię kolory :) Dlatego już nie mogę się doczekać tej Tęczowej Róży. Chyba muszę rozgraniczyć pracę na to co będę haftowała w tygodniu, a to co w weekend. Tym sposobem wilk będzie syty i owca cała. 
A w następnym poście pochwalę się moimi skromnymi hafciarskimi zakupami. 

Dziękuję za wszystkie miłe słowa pod poprzednim postem. Zachęciło mnie to do dalszej zabawy z dekupażem :)
Miłego tygodnia Kochani :)

poniedziałek, 26 października 2015

Metryczka dla Dawidka

Dwa dni temu udało mi się skończyć metryczkę dla mojego drugiego siostrzeńca. Zaczęłam ją już bardzo dawno temu, ale musiałam od niej odpocząć. Zmęczyły mnie beże i brązy. A jak już przerwałam to ciężko było mi do niej wrócić. Zresztą w trakcie haftowania przestała mi się podobać. I pewnie bym jej nie dokończyła, gdyby nie doping mojego kochanego Męża :)
Ostatnio jak Wam ją pokazałam wyglądała tak...


Dzisiaj już chwalę się w pełni ukończoną.






A jak Wam się podoba?

Witam kolejnych dwóch obserwatorów w moich kręgach. Mam nadzieję, że zostaniecie ze mną na dłużej. Miłego oglądania :)

poniedziałek, 19 października 2015

Metryczka dla Natalki

I w końcu się udało :) Metryczka dla Natalki już jest gotowa. Wczoraj kupiłam ramkę a dzisiaj jest już wyprana, wyprasowana i oprawiona. Gotowa dla małej księżniczki :) 
Pora na porcję zdjęć. Tak wyglądał gorący jeszcze haft, zdjęty z tamborka.


A tak już po wypraniu i wyprasowaniu.


I oprawieniu. 


Kilka zbliżeń.




I w towarzystwie misia mojego synka :)


A przy okazji poniedziałku życzę Wam wszystkim udanego tygodnia :)

piątek, 25 września 2015

Kolejna metryczka

Po bardzo długiej przerwie postanowiłam się zameldować. Na początek muszę się wytłumaczyć z braku mojej obecności... Na początku września trafiłam do szpitala i niestety jeszcze z niego nie wyszłam, bo mój wyczekany synek pojawił się na świecie troszkę wcześniej.
Ale krzyżykowo ciągle coś się u mnie dzieje. Rano i wieczorami troszkę udaje mi haftować. 
Zaczęłam metryczkę dla małej Natalki. Nie miałam jej w planach na ten rok, ale jak to w haftowaniu zawsze coś wyskoczy :-) Powiem Wam tylko, że wyskoczyły mi dwie metryczki, ale o kolejnej w późniejszych postach.


Zdjęcie robione telefonem, bo innej możliwości tutaj nie mam. Taką metryczkę już kiedyś robiłam. Jest to pierwszy wzór, który haftuję drugi raz. Dlatego postanowiłam, że napis i ramka będą inne.
Miłego dnia Wam życzę :-)

czwartek, 27 sierpnia 2015

Metryczka dla Stasia

W końcu się udało! Mteryczka skończona. W ostatnim poście wyglądała tak:


Dwa dni pracy i udało się skończyć. Doczekała się prania, prasowania i ramki. Czas na prezentację kilku zdjęć :)





Będę nieskromna, ale mnie się efekt końcowy podoba. A Wam?

poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Buciki

Po dłuższej nieobecności w końcu jestem. Dzisiaj chciałam Wam pokazać metryczkę nad jaką obecnie pracuję. Myślałam, że uda mi się skończyć w zeszłym tygodniu, ale dolegliwości ciążowe niestety mi to uniemożliwiły. Metryczka jest to jeden z moich hafciarakich planów na ten rok.
Pora na porcję zdjęć :)


Tak wyglądały przygotowania. Przyznam, że momentami źle mi się haftowało bo wzór jest bardzo niewyraźny. Ale dałam radę i zaczął powstawać obrazek...




W kolejnym poście postaram się już pokazać całość.
Dziękuję za odwiedziny i komentarze pod poprzednim postem :)

sobota, 4 lipca 2015

Miś i dziecko

W zeszłym roku zaczęłam haftować metryczkę dla mojego drugiego siostrzeńca. Niestety tak zeszło i zeszło a metryczka nie jest jeszcze skończona. Postanowiłam zrobić dla niego dziecko śpiące z misiem. Nie zostało już dużo do wyhaftowania, ale musiałam trochę odpocząć od tego obrazka. Miałam fazę na haftowanie wszystkiego w beżach i brązach i pewnie dlatego ten obrazek tak mnie męczył. 





Aktualnie haft wygląda tak jak na powyższym zdjęciu. Przepraszam za jakość ale zdjęcia były robione telefonem przy wieczornym oświetleniu.
Mój cel to do końca  wakacji skończyć to co zaczęłam :)
Pozdrawiam Wszystkich :)

czwartek, 4 czerwca 2015

Metryczka dla Wiktora

Kolejny raz prezentuję metryczkę. Tym razem prezent dla Wiktora. Haftowałam ją już kilka lat temu. Była to druga metryczka w moim życiu. A jako że haft rozpoczęłam właśnie od metryczek, to teraz mam co pokazać :) Haftowałam oczywiście muliną DMC (wiadomo - większa ilość kolorów).


Haft kolejny raz był bez oprawy na życzenie zamawiającej. Muszę przyznać, że wykonując ten haft, kolejny raz haftowałam w brązach i beżach. Byłam już tym trochę znudzna, bo pragnęłam używać wielu innych, żywszych kolorów. Ale po zakończeniu jestem zadowolona z efektu. Podoba się?

środa, 27 maja 2015

Pierwsza metryczka

Hej!
W końcu pokażę Wam mój pierwszy w życiu haft krzyżykowy. Postanowiłam zrobić metryczkę dla mojego siostrzeńca. Wybrałam obrazek, który najbardziej mi się spodobał. Zakupiłam nici DMC, kanwę i wzięłam się za haftowanie. I już na dzień dobry popełniłam błąd. Nie wiedziałam, że jeżeli trzeba haftować dwoma nitkami to znaczy, że jedną złożoną na pół. Więc oddzieliłam sobie dwie nitki i tym sposobem haftowałam czterema nitkami. Haft wyszedł dość wypukły. Z bliska wygląda jak gobelin. Ale jak na pierwszy raz byłam z niego bardzo dumna. Oprawiony trafił do rąk siostry. A teraz wisi na ścianie w pokoju dziecięcym :)



Niestety nie mam zdjęć z powstawania moich dotychczasowych haftów, dlatego od razu prezentuję gotowe. Ale przy kolejnych haftach obiecuję poprawę :)

piątek, 22 maja 2015

Prezent dla Kacperka

Moja przygoda z haftem zaczęła się właśnie od metryczek. Znajoma z pracy zaraziła mnie tak bardzo tym zajęciem, że sama postanowiłam robić takie cuda jak ona. Pierwszy obrazek jaki wyhaftowałam pokażę w kolejnych postach. Dzisiaj natomiast prezentuje obrazek wykonany dla Kacperka. Poprosiła mnie o niego koleżanka. Ten haft, tak jak pokazany w poprzednim poście, również jest bez ramki. Ale to już na życzenie zamawiającej. 


Jakość zdjęcia nie jest najlepsza, ponieważ robiłam je telefonem i to na dodatek wieczorem przy złym świetle. 

czwartek, 21 maja 2015

Metryczka dla Yasmin

Dzisiaj chciałam Wam pokazać obrazek, który wykonałam na prezent dla pewnej małej dziewczynki. 
Obrazek haftowałam niciami DMC. Został oprawiony w ramkę, niestety prosto od jego "oprawcy" powędrował do rąk właścicielki. Został tylko obrazek po upraniu i uprasowaniu. 
Prezentuje się następująco :)


Był to pierwszy obrazek na którym robiłam kontury, Co o nim sądzicie?