Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DMC. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DMC. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 21 listopada 2016

Caffe Latte

Caffe Latte - zdecydowanie moja ulubiona :)
Ta kawa to moje ostatnie dzieło. Dziewiąta na dwanaście do wyhaftowania. 
Bardzo mi się podoba i cieszę się, że już zagościła na mojej kanwie. Przyjemnie się ją haftowało. Do końca już niedaleko, ale i tak do końca roku chyba się nie wyrobię :( 
A Wy lubicie? Podoba Wam się?


Zdjęcie troszkę zniekształcone, ponieważ kanwa była jeszcze naciągnięta na tamborek. W realu wszystko jest prościutko :)
Pozdrawiam i życzę Wam miłego i słonecznego dnia :)

sobota, 8 października 2016

Americano

Nie piję bo nie lubię. Chyba, że z mlekiem. Americano. Ostatnio ta kawa zagościła na mojej kanwie. Dzielnie staram się skończyć haft zaczęty w zeszłym roku. Mam już nawet na niego plan po skończeniu haftowania. Zawiśnie w mojej kuchni :)


Na razie pomięty i mało estetyczny. Jeszcze cztery kawy i będzie gotowy. 
Miłego dnia Kochani :)

czwartek, 28 lipca 2016

Cappuccino

Na kanwie kolejna kawa. W tym tygodniu, po dość długiej przerwie udało mi się skończyć haftowanie cappuccino. I tym sposobem siedem kaw na dwanaście skończone. Przyznam, że akurat cappuccino haftowało mi się bardzo przyjemnie. I nawet konturowanie nie było takie złe :)
Zdjęcia zrobione są na tamborku, dlatego nie widać równego kwadratu tylko troszkę zdeformowany. 





Dziękuję za odwiedziny i witam nowych obserwatorów :)
Przypominam również o candy. Jeśli jest wśród Was ktoś chętny to zapraszam do zabawy :)

środa, 18 maja 2016

Espresso

Witajcie!
Z tym postem miałam przyjść do Was dużo wcześniej, ale życie jak to życie ma swoje plany. I tak oto dopiero dzisiaj pokazuję co ostatnio działo się u mnie krzyżykowo.
Po skończonej metryczce postanowiłam wrócić do kaw, które zaczęłam w zeszłym roku. Miałam do tej pory wyhaftowanych pięć kaw. Teraz przyszła kolej na szóstą - espresso. 
Osobiście samego espresso nie preferuję, bardziej mleczne kawy na bazie espresso. Ale na kanwie jak najbardziej mi nie przeszkadza. Wręcz jest obowiązkowa jego obeność wśród innych kaw :)


A tak prezentuje się w obecności koleżanek :)


Połowa już za mną.  Teraz pora na kolejną kawę. A Was zapraszam z kubkiem kawy na następny wpis :) Do zobaczenia :)

poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Kącik mojego synka

Obrazek dla Franka w końcu doczekał się oprawienia. Nasz syn póki jest malutki śpi z nami w sypialni, ma swój kącik. I właśnie tam powiesiłam jego metryczkę. 


Zdjęcie trochę kiepskie, bo robione pod kątem i przy sztucznym oświetleniu. 
Przy okazji chciałam Wam pokazać kącik mojego synka. Robię to dlatego, że trzeba popierać rękodzieło. A nad swoim łóżeczkiem ma oprócz metryczki filcowe literki :) Wykonała je moja znajoma, która tworzy piękne rzeczy właśnie z filcu.


Mam nadzieję, że w takim miejscu Franuś ma kolorowe sny :)

wtorek, 29 marca 2016

Metryczka z błędem

Ostatnio pisałam Wam, że popełniłam w metryczce błąd. Otóż lubię jak napisy oraz wszystkie liczby są centralnie na środku metryczki (w sumie to każda moja mteryczka tak wygląda). I haftując dla synka oczywiście też miało tak być. I nie mam pojecia jak to się stało, ale napis wyszedł mi przesunięty w prawo. Chyba nie policzyłam literki "k" (chociaż liczyłam trzy raz). Może to ze zmęczenia, bo zaczynałam napis wieczorem. W każdym razie wyszło tak:


Zerknęłam, zdenerwowałam się i robótkę odłożyłam. No ale minęły dwa dni i pomyślałam, że jak zaczęłam to i skończę. A pruć nie będę bo nie lubię i nie mam czasu.
Nie wiem czy dobrze to rozwiązałam ale wymyśliłam, że datę urodzenia zrobię z boku i jakoś tą nierówność zatuszuję. Dzisiaj rano ukończyłam i wygląda to tak;


Trochę nie jest to tak jak chciałam. Ale może chciałam za bardzo, bo to dla mojego synka, i dlatego nie wyszło. 
No tak już zostanie. Teraz tylko wyprać, wyprasować i oprawić.
A Wy co sądzicie o takim rozwiązaniu? Każdą opinię chętnie przeczytam :)

czwartek, 11 lutego 2016

Kolejne krzyżyki

Dzisiaj będzie króciutko. Chciałam Wam pokazać kolejne krzyżyki, które powstały na mojej metryczce. Jeszcze troszkę i będzie gotowa. 


Miłego wieczoru i zarazem całego weekedu :)

środa, 20 stycznia 2016

Metryczka dla synka

Ostatnio natłok zajęć i obowiązków bardzo ogranicza mi możliwość haftowania i pisania. A Wasze blogi oglądam na telefonie w drodze do pracy. Mam nadzieję, że już niedługo wszystko się uspokoi. 
Dzisiaj chciałam Wam pokazać co udało mi się wyhaftować od początku roku. Nie jest tego dużo, ale cieszy mnie każdy krzyżyk. 
Tym razem powstaje metryczka dla mojego synka. I szczerze mówiąc mam nadzieję, że na jakiś czas jest to ostatnia metryczka. Chciałabym wziąć się za inne projekty. 
Jeśli śledzicie mojego bloga to pamiętacie pewnie, że jeszcze będąc w ciąży pokazywałam Wam co chcę dla Franka wyhaftować. Miałam zdążyć do końca roku... nie udało się. Ale teraz konsekwentnie realizuję swoje plany. 
Na dzień dzisiejszy metryczka prezentuje się następująco...


Haftuję na Aidzie 14 ct dwoma nitkami muliny DMC. 

Dziękuję za Wasze odwiedziny i komentarze :) Miłego dnia :)

wtorek, 29 grudnia 2015

Metryczka dla Natanka

Obeicałam ostatnio - więc piszę :) Dzisiaj chciałam Wam pokazać metryczkę, która trafiła do Natanka. Skończyłam ją już jakiś czas temu, ale jakoś nie po drodze było jej na bloga. 
Ostatnio prezentowała się tak:


Dziś metryczka jest już skończona i oprawiona.


I kilka zbliżeń.





Natanek to kolega mojego synka z porodówki. Nie planowałam tej metryczki na ten rok, ale jak tu odmówić małemu dżentelmenowi?:)
A Wam jak się podoba?
Pozdrawiam i dziękuję za wszystkie odwiedziny :)

poniedziałek, 9 listopada 2015

Metryczka z misiami

Przyznam szczerze, że już mam trochę dosyć, na chwilę obecną, haftowania metryczek. Myślami jestem już przy Tęczowej Róży i Domku za miastem. A o innych pięknych haftach to już nawet nie wspomnę. 
Aktualnie mam jeszcze dwie metryczki do zrobienia, w tym jedną dla mojego synka. Ale tę zrobię jako ostatnią. Teraz na tamborku mam metryczkę z misiami dla małego Natanka. Dzisiaj pokażę Wam co udało mi się do tej pory wyhaftować.


Haftuję głównie wieczorami, kiedy moje dziecię już śpi, dlatego przybywa mi tego misia po troszku. 
I niestety kolejny raz muszę wyszywać w beżach i brązach cały obrazek. A ja tak lubię kolory :) Dlatego już nie mogę się doczekać tej Tęczowej Róży. Chyba muszę rozgraniczyć pracę na to co będę haftowała w tygodniu, a to co w weekend. Tym sposobem wilk będzie syty i owca cała. 
A w następnym poście pochwalę się moimi skromnymi hafciarskimi zakupami. 

Dziękuję za wszystkie miłe słowa pod poprzednim postem. Zachęciło mnie to do dalszej zabawy z dekupażem :)
Miłego tygodnia Kochani :)

poniedziałek, 26 października 2015

Metryczka dla Dawidka

Dwa dni temu udało mi się skończyć metryczkę dla mojego drugiego siostrzeńca. Zaczęłam ją już bardzo dawno temu, ale musiałam od niej odpocząć. Zmęczyły mnie beże i brązy. A jak już przerwałam to ciężko było mi do niej wrócić. Zresztą w trakcie haftowania przestała mi się podobać. I pewnie bym jej nie dokończyła, gdyby nie doping mojego kochanego Męża :)
Ostatnio jak Wam ją pokazałam wyglądała tak...


Dzisiaj już chwalę się w pełni ukończoną.






A jak Wam się podoba?

Witam kolejnych dwóch obserwatorów w moich kręgach. Mam nadzieję, że zostaniecie ze mną na dłużej. Miłego oglądania :)

poniedziałek, 19 października 2015

Metryczka dla Natalki

I w końcu się udało :) Metryczka dla Natalki już jest gotowa. Wczoraj kupiłam ramkę a dzisiaj jest już wyprana, wyprasowana i oprawiona. Gotowa dla małej księżniczki :) 
Pora na porcję zdjęć. Tak wyglądał gorący jeszcze haft, zdjęty z tamborka.


A tak już po wypraniu i wyprasowaniu.


I oprawieniu. 


Kilka zbliżeń.




I w towarzystwie misia mojego synka :)


A przy okazji poniedziałku życzę Wam wszystkim udanego tygodnia :)

poniedziałek, 12 października 2015

Cafe au Lait

Chociaż już wieczór przybywam do Was z Cafe au Lait. Klasyczna kawa z mlekiem, którą bardzo lubię zagościła na mojej kanwie. Kawkę wyhaftowałam będąc jeszcze w szpitalu. Teraz na szczęście jestem już w domu a moje Szczęście właśnie słodko śpi :) 
Nie ukrywam, że brakuje mi trochę czasu na haftowanie. Chociaż mój synek jest bardzo spokojnym dzieckiem to dni mijają mi bardzo szybko. To chyba kwestia przyzwyczajenia się do nowej sytuacji panującej w domu. Pewnie jak wszystko ogarnę na spokojnie, to i kilka minutek przez dzień znajdzie się na igłę i nitkę :)
Ale dość już rozczulania się nad sobą. Prezetuję moją kawę...


Dwa zbliżenia.



I rzut na całą kanwę.


Teraz kawy muszą zaczekać na swoją kolej, ponieważ mam cztery metryczki do ukończenia. 

Bardzo dziękuję za komentarze pod poprzednim postem - głównie za życzenia zdrówka dla mnie i synka :)

A przy okazji witam nowego obserwatora. Rozgość się :)

piątek, 25 września 2015

Kolejna metryczka

Po bardzo długiej przerwie postanowiłam się zameldować. Na początek muszę się wytłumaczyć z braku mojej obecności... Na początku września trafiłam do szpitala i niestety jeszcze z niego nie wyszłam, bo mój wyczekany synek pojawił się na świecie troszkę wcześniej.
Ale krzyżykowo ciągle coś się u mnie dzieje. Rano i wieczorami troszkę udaje mi haftować. 
Zaczęłam metryczkę dla małej Natalki. Nie miałam jej w planach na ten rok, ale jak to w haftowaniu zawsze coś wyskoczy :-) Powiem Wam tylko, że wyskoczyły mi dwie metryczki, ale o kolejnej w późniejszych postach.


Zdjęcie robione telefonem, bo innej możliwości tutaj nie mam. Taką metryczkę już kiedyś robiłam. Jest to pierwszy wzór, który haftuję drugi raz. Dlatego postanowiłam, że napis i ramka będą inne.
Miłego dnia Wam życzę :-)

czwartek, 27 sierpnia 2015

Metryczka dla Stasia

W końcu się udało! Mteryczka skończona. W ostatnim poście wyglądała tak:


Dwa dni pracy i udało się skończyć. Doczekała się prania, prasowania i ramki. Czas na prezentację kilku zdjęć :)





Będę nieskromna, ale mnie się efekt końcowy podoba. A Wam?

poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Buciki

Po dłuższej nieobecności w końcu jestem. Dzisiaj chciałam Wam pokazać metryczkę nad jaką obecnie pracuję. Myślałam, że uda mi się skończyć w zeszłym tygodniu, ale dolegliwości ciążowe niestety mi to uniemożliwiły. Metryczka jest to jeden z moich hafciarakich planów na ten rok.
Pora na porcję zdjęć :)


Tak wyglądały przygotowania. Przyznam, że momentami źle mi się haftowało bo wzór jest bardzo niewyraźny. Ale dałam radę i zaczął powstawać obrazek...




W kolejnym poście postaram się już pokazać całość.
Dziękuję za odwiedziny i komentarze pod poprzednim postem :)

wtorek, 18 sierpnia 2015

Irish coffee

Przybywam z kolejną kawą. Na kanwę wskoczyła Irish coffee. Skończyłam ją w zeszłym tygodniu ale czas nie pozwalał pokazać jej wcześniej. A tak się prezentuje...


Bardzo przyjemnie i szybko zrobiłam ten kawałek. 
Na chwilę obecną kawki powędrowały na półkę, ponieważ zaczęłam metyczkę dla synka znajomej. Mam nadzieję, że w kolejnym poście uda mi się ją pokazać. A tymczasem życzę wszystkim odwiedzającym miłego dnia :)
I dziękuję za wszystkie pozostawione komentarze :)

poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Mocha

Dzisiaj prezentuję kolejną kawę. Tym razem jest to Mocha.


Praca wgląda na trochę rozciągniętą, ale to dlatego, że zdjęcie było robione na tamborku. A standardowo skończyłam wieczorem, więc i światło nie takie jak powinno być.
Przyznam, że z tych trzech kaw, tą robiło mi się najprzyjemniej. Kolejna jest już zaczęta :)
Przez ostatni weekend udało mi się również posegregować muliny do nowych projektów. Odwiedziłam również pasmantrię internetową a teraz czekam na materiały - w końcu ruszę z innymi wzorami. Ale o tym w kolejnym poście...
Miłego poniedziałku :)

czwartek, 6 sierpnia 2015

Shot in the dark

O poranku przybywam do Was z poranną kawą :)
Kolejna kawa jest już gotowa i zagościła obok pierwszej. Tym razem jest to Shot in the dark. 
A prezentuje się następująco...


Bez konturów. I już z...


A kolejne do zestawu już się tworzą :)
Miłego dnia Wam życzę :)