wtorek, 14 czerwca 2016

Deska z muffinkami

Witajcie! 
Tak sobie ostatnio myślałam, że więcej tutaj mnie z decu niż z haftem. Tak się złożyło, że w ostatnim czasie jakoś tak po macoszemu potraktowałam krzyżyki. Ale od dwóch dni staram się to nadrobić. Na swoje wytłumaczenie (chyba bardziej dla mojego czytego sumienia :) ) mam jedynie argument, że ozdabia się zdecydowanie szybciej niż haftuje. Myślałam, że zdążę z haftem do dzisiaj ale się nie udało. Dlatego pokażę kolejną rzecz którą zdekupażowałam. W czwaretk zaczynam urlop i niestety moje robótki też będą odpoczywały. Chyba, że uda mi się jeszcze coś przemycić do walizki ;)
Tym razem w roli głównej wystąpi kuchenna deska :)


Do ozdobienia użyłam serwetki z muffinkami. Na dwie muffinki położyłam perełki w płynie imitujące lukrowe dodatki. Na desce znalazło się również małe serduszko ze sklejki - bo jak ma być słodko to na całego. Użyty szablon z napisem widzieliście już na chusteczniku (tyle, że w innym kolorze). A całość zamknęłam bawełnianym sznurkiem przyklejonym wokół dziurki. 
Mam nadzieję, że deseczka będzie ozdobą w jakiejś słodkiej kuchni :)

Dziękuję za odwiedziny i komentarze. Pozdrawiam i zapraszam na kolejne wpisy :)

czwartek, 9 czerwca 2016

Lawendowa świeczka

Witajcie :)
Ostatnio trochę mniej mnie na blogu. Dzień leci za dniem a ja na nic nie mam czasu. Niestety moje rękodzieło musi trochę na mnie poczekać. 
Dzisiaj chciałam Wam pokazać świeczkę, którą udało mi się zrobić jakiś czas temu. A do pokazania zdjęć nie było mi po drodze. 
Zainspirowana stroną inspirello.pl (o której już Wam pisałam) postanowiłam, że świeczka będzie z motywem lawendy. 


Ale, że świeczkę ciężko sfotografować postanowiłam pokazać Wam ją na krótkim filmiku.


Podoba Wam się?
Dziękuję za odwiedziny i komentarze. Zapraszam na kolejne wpisy :)

czwartek, 26 maja 2016

Mydełka po raz pierwszy

Ostatnio udało mi się pierwszy raz zrobić kilka mydełek. A właściwie to ozdobić. Mydełka zakupiłam w markecie. Najtańsze, zupełnie nie markowe. I takie są najlepsze, bo nie mają zbyt dużo tłoczeń, które trzeba usuwać. Najpierw ozdobiłam białe, a później pokusiłam się o kolorowe - zielone i żółte. 
Ozdobiłam, zapakowałam i udekorowałam maleńkimi ozdóbkami.


I zbliżenia.







I co sądzicie?

czwartek, 19 maja 2016

Breloczek z motylkiem

Już dość dawno zrobiłam breloczek. Kiedy zaczynałam bawić się dekupażem (nie wiem czy można tak pisać, ale zaryzykuję...) kupiłam papier ryżowy. Tak patrzałam na niego i patrzyłam. Chciałam spróbować jak się na nim pracuje. Moj wybóry padł na mały breloczek. Pomyślałam, że jak zepsuję to mi nie będzie szkoda. Szczerze mówiąc nie miałam specjalnej koncepcji, chciałam tylko coś nakleić. Wyszło tak...



Przód i tył


I zbliżenie


Papier ryżowy jest o tyle wdzięczny do pracy, że ma włókna i przez to przy przyklejaniu nie ma strachu, że się pofałduje. Z drugiej strony breloczka odbiłam szablon, domalowałam kreseczki i brzegi bardzo delikatnie objechałam patyną. Jak dla mnie efekt specjalnie powalający nie jest ale przynajmniej wiem już coś o papierze ryżowym :) Test więc zaliczam do udanych. 

Bardzo dziękuję za wszystkie odwiedziny i komentarze. Jest mi niezmiernie miło, że chcecie do mnie zaglądać.
A już niebawem na blogu mała niespodzianka... :)